Basia skończyła dwa latka. Potrafi to już nawet powiedzieć: “- Ile masz lat? – Dwa!” i pokazać na paluszkach (wskazujący i kciuk). Kiedy to minęło? Doprawdy nie wiem.
Świętowanie tak doniosłego dnia zaczęło się rano. Basia w towarzystwie mamy, swojej koleżanki i sąsiadki Madzi oraz cioci Małgosi pojechała do ZOO. A była to jej pierwsza wyprawa w to miejsce. Basia lubi oglądać zwierzątka w książeczkach i naśladować ich głosy, więc mama pomyślała, że wyprawa do ogrodu zoologicznego będzie świetną przygodą. Czegoż tam Basiunia nie widziała, i foki, i małpy, i wielbłądy, i lwa, i tygrysa, i słonia, i żyrafy… uff dużo tego było. Dlatego tak wielką dawkę przeżyć trzeba było odreagować na tamtejszym placu zabaw, gdzie dziewczynki dokazywały z wielką energią. A popołudniowe świętowanie było już tradyjne: z tortem, świeczkami, miłymi gośćmi i prezentami








05/09/2010 o 23:45 |
jest sliczna, coraz bardziej podobna do Ciebie…:)
06/09/2010 o 12:27 |
Sto lat!! Sto lat niech żyje nam!!!
Zdrówka i uśmiechu
06/09/2010 o 15:24 |
Bardzo dziękujemy!